Posm marketing a rosnąca popularność polskiej oferty

2019-01-09

Posm marketing to doskonałe rozwiązanie dla polskiej oferty


Wpływ zagranicznych inwestycji bezpośrednich na koniunkturę, polegał głównie na tym, że pobudzały one aktywność inwestycyjną krajowych producentów, zarówno kooperujących jak konkurujących z firmami należącymi do wielu zagranicznych właścicieli. Polskie przedsiębiorstwa, pod groźbą upadłości, bądź wrogiego przejęcia – starały się nadążać za postępem technicznym, by w porę obniżać koszty, poprawiać jakość i wzbogacać asortyment wyrobów. Niekiedy odnosi się to na posm marketing http://oexebusiness.com/posm-competence-center.


Zatem sprostanie temu wyzwaniu pobudzało popyt inwestycyjny, wymagało bowiem instalowania przyjaznych środowisku naturalnemu, materiało- i energooszczędnych linii produkcyjnych, zakupu najnowszych licencji i know-how. W związku z czym zanim światowy kryzys rzeczywiście dotarł do Polski, nagłaśniane przez media negatywne oceny perspektyw wzrostu sprzedaży, rewizje „w dół” prognoz gospodarczych, lęk przed przyszłością. Liczni producenci zaczęli mieć trudności z utrzymaniem dynamiki produkcji sprzedanej na satysfakcjonującym poziomie, narastały trudności w dostępie do źródeł zasilania finansowego. Zahamowało to aktywność inwestycyjną, co przełożyło się na spowolnienie dynamiki wzrostu PKB, szczególnie w ostatnim kwartale minionego roku. Kontynuowane stały się przedsięwzięcia modernizujące majątek przedsiębiorstw, poprawiające zdolności konkurencyjne firm i remonty budynków. Warto wtedy wspomnieć o posm marketing.


Wyszczególnienie, ale w zbyt małej skali dla podtrzymania ożywienia gospodarczego. Konsekwencją są dalsze rewizje prognoz makroekonomicznych ze spadkiem, obniżenie wpływów podatkowych i zapowiedź nowelizacji ustawy budżetowej na 2009 roku, gdzie nie należy omijać tematu posm marketing.


Pozytywny wpływ inwestorów zagranicznych dotyczył upowszechniania metod organizacji pracy oraz zarządzania personelem, wzmacniających dyscyplinę i wydajność pracy, które przejęli polscy przedsiębiorcy. W syntetycznym ujęciu obrazuje to wskaźnik produkcyjności pracy, który w latach 2000-2008 wzrósł o przeszło 60 procent, choć nadal był znacznie niższy w porównaniu z poziomem w wysoko rozwiniętych krajach Unii Europejskiej. W latach 2000-2003 produkcyjność pracy mierzona jako wartość produktu krajowego brutto wytworzona w ciągu godziny pracy wynosiła w Polsce 40,5%-44, procent średniej produkcyjności w krajach Unii Europejskiej). W latach 2004-2008 dysproporcja ta zmniejszyła się i wyniosła 44,5%- 46,0% średniej tych krajów. Recesja w Europie Zachodniej dotknęła przede wszystkim branże o wysokim udziale handlu korporacyjnego, powodując również obniżki cen dóbr pośrednich. W związku z czym dynamika dochodów polskich eksporterów, którą w czasie dobrej koniunktury zaniżał nadwartościowy złoty, ale nie poprawiła się po deprecjacji polskiej waluty, bowiem napotkali oni trudności zbytu, jeżeli wspomina się o posm marketing.


Dodatkowo zmalała komparatywna przewaga Polski, wynikająca z niskich kosztów robocizny obniżając konkurencyjność dostaw do krajów naftowych i państw w regionie Europy Środkowo Wschodniej. Wzrost takiej wydajności pracy łączył się jednak ze wzrostem poszczególnych wynagrodzeń, tym bardziej dynamicznym, że w czasie dobrej koniunktury wielu pracowników odeszło na wcześniejsze emerytury bądź wyemigrowało oraz zakłady pracy dotkliwie odczuwały niedobór siły roboczej. Zaznacza się, iż wpływało to pozytywnie na dynamikę PKB, bowiem zwiększało popyt krajowy, ale dość negatywnie na eksport. Indeks kosztów zatrudnienia w Polsce między pierwszym kwartałem 2007 roku, a ostatnim kwartałem 2008 r. zwiększył się o 32,1 pkt proc. przy średnim wzroście tego wskaźnika w Unii Europejskiej o 16,4 pkt proc. Wartym uwagi staje się również posm marketing.


Restrukturyzacja oraz modernizacja aparatu wytwórczego poprawiła wprawdzie konkurencyjność polskiej oferty handlowej, zarówno na rynku wewnętrznym, jak i w eksporcie, ale równocześnie silnie uzależniła gospodarkę narodową od importu inwestycyjnego czy zaopatrzeniowego. Ceną za postęp techniczny oraz cywilizacyjny była rosnąca wrażliwość na zmiany koniunktury na rynkach światowych i coraz głębsze uzależnienie od zasilania kapitałowego ze źródeł zewnętrznych. Rozprzestrzenianie się importowanej z Zachodu nowoczesnej technologii oraz know-how silnie uzależniło polską gospodarkę od dostaw dóbr inwestycyjnych czy zaopatrzeniowych z wysoko rozwiniętych krajów ukierunkowanych na posm marketing.


Pogłębiającego się deficytu w obrotach towarowych nie równoważyły dodatnie salda pozostałych komponentów rachunku bieżącego bilansu płatniczego, zaś pogłębiały wypłacane inwestorom zagranicznym dywidendy oraz odsetki od kredytów udzielonych polskim podmiotom gospodarczym. Zaznacza się, iż wzrost długu publicznego wynikał m. in. z napływu transferów z budżetu unijnego w ramach polityki spójności. Dostęp do takich środków był uzależniony od pozyskania zasobów w kwocie wymaganej zgodnie z zasadą współfinansowania, które to państwo i samorządy pozyskiwały, zadłużając się w kraju i zagranicą. Przedsiębiorstwa prywatne, korzystając z funduszy strukturalnych także zadłużały się z tych samych przyczyn, jeżeli chodzi o posm marketing.


Akcesja do Unii Europejskiej zbiegła się w czasie z cyklem wzrostowym polskiej gospodarki, natomiast gospodarki zachodnioeuropejskie wchodziły w fazę spowolnionego wzrostu. Inwestorzy z tego obszaru poszukiwali nowych terenów ekspansji, w tym również na obszarze nowych krajów członkowskich. Jednak strumień kapitału napływający do Polski w formie inwestycji greefields był mniejszy od strumienia reinwestowanych zysków i kredytów przedsiębiorstw, które przed akcesją pozyskały zagranicznego inwestora strategicznego. Wysoka dynamika PKB stanowiła konsekwencję wcześniej podejmowanej działalności, ukierunkowanej na restrukturyzację i modernizację polskiej gospodarki. Po akcesji proces ten był kontynuowany. Pojawiły się nowe, wydajne technologie importowane z Zachodu, które podniosły konkurencyjność i nowoczesność produkowanych w Polsce towarów. Warto w takim momencie wspomnieć o posm marketing.


Szeroko zakrojony program inwestycyjny, do którego skłaniała polskie podmioty gospodarcze kooperacja z przedsiębiorstwami bezpośredniego inwestowania, w połączeniu z nowoczesnymi metodami zarządzania kapitałem ludzkim, miały pozytywny wpływ na efekty mikro i makroekonomiczne. Wzrost wydajności pracy, w warunkach dużej emigracji zarobkowej i odpływu specjalistów na wcześniejsze emerytury, przyczynił się do wyższej niż przeciętnie w Unii Europejskiej dynamiki wynagrodzeń, co osłabiło komparatywną przewagę polskich wyrobów w obrocie zagranicznym. W drugiej połowie 2008 r., gdy kryzys dotarł do Europy Zachodniej, tempo wzrostu eksportu z Polski w coraz większym stopniu hamowała redukcja obrotów wewnątrz-korporacyjnych. Nie zmniejszyło się jednak uzależnienie polskich producentów od importu inwestycyjnego i zaopatrzeniowego ukierunkowanego na posm marketing. W konsekwencji, w całym poakcesyjnym okresie, dynamika eksportu była niższa od dynamiki importu, co pogłębiało deficyt w obrotach towarowych. Jednak dodatnie saldo napływu kapitału długoterminowego, głównie w postaci BIZ, z nadwyżką rekompensowało deficyt obrotów bieżących bilansu płatniczego. Nie udało się uniknąć negatywnych skutków spekulacji papierami wartościowymi. Wyprzedaż akcji wywołała bessę na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Inwestorzy portfelowi mieli także istotny wpływ na załamanie, a następnie ogromną zmienność kursów złotego, pozbywając się emitowanych w naszym kraju polskich obligacji skarbowych. Opisując posm marketing nie należy zapominać, że rola kapitału zagranicznego w Polsce nie może być oceniona jednoznacznie, zwłaszcza że współczynnik korelacji między wzrostem PKB, a odpowiednim napływem BIZ jest niski. Tempo wzrostu PKB w okresie poakcesyjnym było nieco wyższe od prognozowanego, lecz zdecydowała o tym działalność krajowych i zagranicznych inwestorów, a następnie trwale związanych z polskim rynkiem, którzy reinwestowali zyski i modernizując oraz rozbudowując aparat wytwórczy.